Raj
Wiara Chrześciajańska opiera się o ideę raju po śmierci. Z początku ten raj definiowano jako kraina szczęśliwości istniejąca wysoko w obłokach. Ale dzisiaj wiemy że w niebie nic takiego nie ma. Mamy jednak więcej wiedzy o wszechświecie i możemy skonstruować jakąś bardziej racjonalną wizję tej wspaniałej krainy.
Raj, jeżeli gdziekolwiek istnieje, to jest podobny do naszego świata, tylko jest dużo bardziej rozwinięty technologicznie i społecznie. Istnieje w postaci cywilizacji podobnej do naszej ale bardziej zaawansowanej. Istnieje gdzieś na innej planecie w naszej lub innej galaktyce. Może też istnieć w świecie równoległym lub na naszej ziemi w nieokreślonej przyszłości. Ludzie tam żyjący osiągnęli taką technologię, która dla nas jest jeszcze nie dostępna. Prąd czerpią z elektrowni termojądrowych, do których paliwo występuje w niemal nieskończonych ilościach. Osiągnięto też nieśmiertelność poprzez zatrzymanie procesów starzenia. Zdobyto umiejętności teleportacji, dzięki czemu można kolonizować inne planety. Społeczeństwo jest dużo mądrzejsze i bardziej stosuje się do zasad moralnych. Nikt nie kradnie i nie oszukuje. Nie potrzebna jest tam policja ani wojsko. Ludzie żyją w pokoju i dobrobycie.
Myślę, że taka zaawansowana cywilizacja jest możliwa do zaistnienia. Pytanie tylko czy ona istnieje. Nie jesteśmy w stanie zbadać całych galaktyk w jej poszukiwaniu. Nie możemy udowodnić jej istnienia empirycznie. Mamy jednak rozum i możemy skorzystać z dedukcji. Używając rachunku prawdopodobieństwa można w łatwy sposób przeprowadzić rozumowanie, które da nam niemal pewność, że taki lepszy świat gdzieś istnieje.
Rozumowe potwierdzenie istnienia raju
Wyliczenie, jakie jest prawdopodobieństwo przypadkowego powstanie życia, gdzieś na jakiejś planecie, jest bardzo trudne. Nie wiemy nawet w przybliżeniu ile ono wynosi, bo nawet nie wiemy, jakie procesy stworzyły pierwszą bakterię. Dlatego ciężko wyliczyć możliwość istnienia życia we wszechświecie poza planetą ziemią. Wiemy tylko, że to jest bardzo mało prawdopodobne. Być może leży nawet gdzieś na granicy niemożliwości.
Jednego jednak możemy być pewni: prawdopodobieństwo powstania życia we wszechświecie jest większe od zero. Możemy to łatwo udowodnić. Wystarczy rozejrzeć się wokoło. Nasz świat istnieje. Więc jakkolwiek powstał, to mógł powstać. Jest zatem możliwe, że gdzieś istnieje inny świat i inna cywilizacja, bo wiemy, że taka możliwość jest. Patrząc na ciągły rozwój myśli ludzkiej, możemy też wnioskować, że istnienie dużo bardziej rozwiniętej cywilizacji również jest możliwe.
Wiemy także, że mamy bardzo dużą ilość potencjalnych układów słonecznych, gdzie mogłoby powstać życie. W samej naszej galaktyce istnieją miliardy gwiazd i jeszcze więcej planet wokół nich krążących. A takich galaktyk we wszechświecie są miliardy. Jest to ogromna ilość możliwości, dla powstania życia.
Możemy posłużyć się tutaj rachunkiem prawdopodobieństwa, podobnie jak przy grze w dużego lotka. Jeżeli puszczasz jeden los, to masz szansę wygrania jeden do 14 milionów. Natomiast jeżeli puścisz 14 milionów losów, to masz niemal pewną wygraną. To samo rozumowanie można zastosować do powstawania życia we wszechświecie. Jeżeli przypadkowe powstanie pierwszej bakterii, gdzieś we wszechświecie wynosi jeden do X, i możliwych warunków do jej powstania we wszechświecie jest więcej niż X, to powstanie życia jest niemal pewne.
Oczywiście ktoś może powiedzieć że to prawdopodobieństwo powstania życia może być tak małe, że nie starczy nawet planet w całym wszechświecie żeby ten scenariusz gdzieś się jeszcze zrealizował poza naszą ziemią. Jednak na to również jest odpowiedź.
My powszechnie myślimy o odległych planetach przyjmując klasyczną mechanikę Newtona. Czyli wierzymy, że jest zdefiniowane co tam się znajduje, a tylko my tego nie wiemy, bo tam nie dolecieliśmy. Gdybyśmy jednak uwzględnili mechanikę kwantową, to sytuacja się zmienia. Każda gwiazda miała swój początek w wielkim wybuchu, gdzie rządziły zjawiska kwantowe. A to zmienia postać rzeczy. Tak naprawdę istnieje niemal nieskończona ilość historii, po jakich może potoczyć się bieg zdarzeń danego układu słonecznego. Gdy spoglądamy pierwszy raz na odległe miejsce we wszechświecie, to tak jakbyśmy otwierali pudełko z kotem Shrodingera. Dopiero w momencie obserwacji następuje ustalenie co tam się znajduje. Przed obserwacją każda planeta, z naszego punktu widzenia, pozostaje w superpozycji historii zdarzeń. Jest niemal nieskończona ilość możliwości co tam się znajduje. Nie tylko dlatego, że tam nie dolecieliśmy i tego nie wiemy, ale dlatego, że taka jest natura rzeczywistości. Nie ma określone co tam się dzieje póki tam nie polecimy i tego nie sprawdzimy. Tak samo jak nie wiadomo gdzie znajduje się elektron dopóki tego nie zaobserwujemy.
Wykorzystując Teorię Wielu Światów Eweretta, jako interpretację mechaniki kwantowej, to otrzymujemy wręcz nieskończoną liczbę możliwych światów. Okazuje się, że nie tylko miliardy gwiazd i miliardy galaktyk istnieją, ale też niemal nieskończona ilość historii zdarzeń tych ciał niebieskich. Wszystkie one są zrealizowane w równoległych wszechświatach tworząc razem jeden wielki Multiświat. Przy takiej liczbie, to jest niemal pewne, że istnieją inne cywilizacje, bo nasze X ma wartość tak ogromną, że niemal nieskończoną. Tak naprawdę wszystkie możliwości tworzenia układów planetarnych i życia, są zrealizowane gdzieś w całym Multiświecie. Są światy takie jak nasze, gdzie historia twojego życia potoczyła się inaczej. Są też światy, gdzie istnieje gorsza cywilizacja od naszej, gdzie ludzie ciągle toczą ze sobą wojny i są też światy, gdzie istnieje doskonalsza cywilizacja od naszej.
Rozumowanie to potwierdza, że raj istnieje. Tylko czy my do tej krain szczęśliwości możemy się dostać skoro jest to tak daleko i tak małe jest tego prawdopodobieństwo? Otóż taka możliwość jak najbardziej istnieje. Pisałem o tym w moim artykule na Portalu Literackim. O tym, czego możemy się spodziewać i Racjonalna teoria doskonałej cywilizacji
To co powinniśmy dzisiaj robić, to dążyć do bycia doskonałym człowiekiem, który będzie pasował do tej idealnej cywilizacji. Tylko doskonali ludzie będą mogli tam zostać przyjęci. Egoisty czy oszusta by tam nie przyjęli, bo burzyłby porządek takiego świata. Stawanie się tym doskonałym człowiekiem odbywa się poprzez dążenie do zbudowania tu na ziemi tej doskonałej cywilizacji.